sobota, 15.05.2021r.
Imieniny: Dionizego, Nadziei, Zofii

2013-05-27 | komentarzy: 4 | pobierz w formacie pdf | powiadom znajomego

Zawodnicy AK Stomil po Rajdzie Wisły

W czasie, gdy odbywał się Wyścig Świnia, licencjonowani zawodnicy ścigali się w Rajdzie Wisły - III rundzie Rajdowego Pucharu Polski. Załoga Rotinger Rally Team zajęła tam 4 miejsce w markowej klasie Astry.

Adam Sidor: Rajd zaczął się nerwowo już w porannym serwisie, gdy zorientowałem się, że zapomniałem zabrać z hotelu rękawice i balaklawę, ale dzięki pomocy chłopaków z serwisu i szefowej hotelu udało się dostarczyć nam je przed startem. Pierwszy OS zacząłem spokojnie od drugiego czasu w klasie. Później już było lepiej i po pierwszej pętli awansowaliśmy na pierwsze w Astrze. Po starcie do ostatniego oesu, będąc na 1-szym w klasie i 10-tym w generalce, w samochodzie zapanowała nerwówka, co było konsekwencją potrącenia szykany na OS 7 i chęci nadrobienia strat (jak się później okazało, niepotrzebnie). Na pierwszym kilometrze popełniłem błąd za ostro wjeżdżając w szybki i bardzo brudny winkiel. Dość mocno zahaczyliśmy lewym tyłem o słup ogrodzeniowy, w wyniku czego bardzo mocno ucierpiała geometria tylnej osi. Po lekkich naprawach postanowiliśmy kontynuować jazdę, ale auto wpadało w niesamowitą nadsterowność, co bardzo mocno utrudniało jazdę. Ostatecznie z dużą determinacją i stratą czasową dotarliśmy do mety dowożąc trzy punkciki, które pozwoliły nam obronić prowadzenie w Pucharze Astry. Rajd uważam za bardzo fajny, techniczny. Odcinki o zmiennej nawierzchni i przyczepności zmuszały do dużej koncentracji. Czkawką odbiło nam się nasze stanowisko serwisowe, które było niespotykanie wyboiste i okolone błotem po kostki. W związku z tym wielkie dzięki dla chłopaków z serwisu, Maćka, Pawła i Cyca :-) którzy stanęli na wysokości zadania w tych ekstremalnych warunkach.

Bartek Dziurzyński: Szkoda, że w taki sposób zakończyliśmy ten rajd. Jestem pod wielkim wrażeniem tras, które śmiało można zaliczyć do najtrudniejszych, po jakich do tej pory podróżowaliśmy. Dla nas to kolejne doświadczenie i power do dalszej ale bardziej rozsądnej walki. Cieszy również progres formy i coraz lepsza współpraca z Adamem po mojej półtorarocznej przerwie. Teraz czeka nas naprawa samochodu i Rajd Karkonoski z początkiem lipca. Dziękujemy naszym sponsorom: Rotinger, Moto-Hurt, ZPN Tabor, oraz Degum oraz naszemu Automobilklubowi Stomil w Dębicy.

Michał Kidawa z Wojciechem Wysokińskim w BMW 318is nie ukończyli Rajdu z powodu awarii silnika.

Michał Kidawa: Czy możemy mówić o pechu? Raczej nie, pech jest wtedy, kiedy coś co się z reguły nie zdarza ma miejsce. W rajdach samochody z reguły się psują, więc nie mieliśmy pecha, mieliśmy po prostu awarie. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, naprawimy naszego staruszka i ciśniemy dalej bokiem do przodu :) Pozdrawiam naszą ekipę mechaników, którzy w przeciwieństwie do nas będą mieli teraz kupę roboty.

Wojtek Wysokiński: "To je Rally!" nic dodać nic ująć :) Mowiąc o samym rajdzie: trasy bardzo wymagające (szczególnie leśne, szutrowo - płytowe łączniki), miejscami nie było czasu na odpoczynek, dyktowanie zakręt w zakręt. Pomimo przejechania tylko dwóch odcinków jesteśmy zadowoleni z naszego tempa. Dziękujemy wszystkim kibicom za doping, jak również firmom Galicji i Ravi za wsparcie i z miejsca zapraszamy wszystkich na Rajd Kaszub!




pp


Nasi partnerzy:




















Projekt i wykonanie UniHost.pl