Jeden rajd, dwa nieszczęścia. ![]()
Do tej pory takie rzeczy oglądałem tylko na YouTube, a tym razem zdarzyło nam się to na żywo . ![]()
Kolejny rajd, którym to był Rajd Śląska nas pokonał, a dokładniej kolejny zakręt z dużą porcją syfu, pomimo ogranicznika cięcia, który stał gdzie stał i to było pierwsze nieszczęście, a drugie to takie, że inną załogę spotkało to samo zaskoczenie co nas na zakręcie i wbili się w nasz samochód, co spotęgowało uszkodzenia samochodu .
W związku z powyższym domowy rajd Rzeszowski, który juz za tydzień wisi w powietrzu, a my walczymy z sobą i z rajdówką .
Nasza przygoda nie ma najmniejszego znaczenia w porównaniu do innych załóg, którym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia ![]()
![]()
Do następnego ![]()
Autor tekstu: Jacek Bieszczad







